Sprzedał bezcenne znaczki ojca, żeby grać

Brytyjczyk, który sprzedał znaczki z kolekcji ojca by mieć na grę na automatach, uniknie więzienia.

Bezcenna kolekcja

Joseph JenningsSyn znanego w Wielkiej Brytanii filatelisty, który ukradł część kolekcji ojca, nie pójdzie do więzienia. Sąd orzekł wobec niego karę dwóch lat prac społecznych po tym, jak jego matka poprosiła o wyrozumiałość wobec syna.

Obsesja na punkcie automatów

29-letni Joseph Jennings podkradał znaczki z kolekcji, którą po śmierci ojca odziedziczyła jego matka. Łącznie udało mu się zarobić w ten sposób prawie £14,000, które w całości wydał na grę na jednym tylko automacie, stojącym w pobliskim punkcie bukmacherskim. Warto dodać, że rynkowa wartość skradzionych znaczków była o wiele większa.

Sędziowska reprymenda

Prowadzący sprawę w sądzie w Birmingham, sędzia Paul Ferrer bardzo surowo ocenił postępowanie Jenningsa. Powiedział oskarżonemu, że uniknął więzienia tylko dzięki wstawiennictwu matki, która prosiła o pomoc dla syna, zamiast jego ukarania.

Sędzia podkreślił również, że spadek pozostawiony przez ojca oskarżonego miał stanowić zabezpieczenie jego matki na starość. Zauważył, że kolekcja była dumą rodziny i miała niezwykle dużą wartość.

Grał ze smutku

Adwokat 29-latka próbował udowadniać przed sądem, że jego klient grał głownie z żalu po starcie ojca. Starał się wskazać uzależnienie mężczyzny od hazardu, jako okoliczność łagodzącą. Na korzyść Jenningsa miał tez działać fakt, że udało mu się pogodzić z okradzioną matką.

Joseph Jennings musi odpracować 150 godzin bezpłatnych prac społecznych oraz pokryć koszty procesu.

Podziel się
e-Mail
Komentarze (1)
  1. Co za bydle. Sprzedawać pamiątki po ojcu, bo chce sobie pograć na maszynkach!
Komentuj artykuły na KasynoOnline.pl zgodnie z zasadami korzystania z serwisu znajdującymi się tutaj.Skomentuj

Unibet Roulette